Zero waste: 5 zasad i pomysły na co dzień

Zero waste to podejście, w którym ograniczasz odpady, zanim powstaną. Opiera się na 5 zasadach w stałej kolejności: odmawiaj, ograniczaj, używaj ponownie, recyklinguj, kompostuj.

Awatar Julia Sobczak

5 min czytania

Kuchenny blat z różnymi słoikami kaszy, płócienną torbą i miską obierków w mieszkaniu w bloku

Sedno

Zero waste to idea ograniczania odpadów do minimum: przez świadome projektowanie, ponowne używanie rzeczy, naprawianie ich i odpowiedzialne gospodarowanie zasobami. Opiera się na 5 zasadach w ustalonej kolejności, więc zaczynasz od tego, czego w ogóle nie wnosisz do domu, a nie od tego, do którego kosza coś wyrzucić. W praktyce to kilka codziennych nawyków, nie przebudowa kuchni.

Co znaczy zero waste po polsku?

Dosłownie „zero odpadów” albo „zero marnowania”. Wyrażenie pochodzi z angielskiego i w polszczyźnie jest nieodmienne: mówisz „stosuję zero waste”, a nie „zero waste’u”. Wymowa w przybliżeniu brzmi „zirou łejst”.

Szerszą definicję ma Zero Waste International Alliance. Ujmuje zero waste jako ochronę wszystkich zasobów przez odpowiedzialną produkcję, konsumpcję, ponowne użycie i odzysk produktów, opakowań i materiałów. Wyklucza spalanie oraz pozbywanie się odpadów do ziemi, wody lub powietrza.

Jakie są zasady zero waste?

To zasady 5R, spopularyzowane przez Beę Johnson, w kolejności od najważniejszej: refuse, reduce, reuse, recycle i rot. Im wcześniej na liście, tym więcej odpadu oszczędzasz.

Angielska nazwa Po polsku Co to znaczy w domu Przykład z blatu
Refuse Odmawiaj Nie przyjmujesz rzeczy, których nie potrzebujesz Ulotka, próbka kosmetyku i gratisowy długopis zostają u sprzedawcy
Reduce Ograniczaj Kupujesz mniej i rzadziej Lista zakupów zamiast trzeciego słoika musztardy
Reuse Używaj ponownie Używasz do końca, naprawiasz, przerabiasz Słoik po ogórkach jako pojemnik na kaszę
Recycle Recyklinguj Segregujesz to, czego nie dało się uniknąć Osobne pojemniki na frakcje pod zlewem
Rot Kompostuj Resztki organiczne wracają do obiegu Miska z obierkami zamiast worka na zmieszane

1. Odmawiaj tego, czego nie potrzebujesz

Podstawą zero waste nie jest recykling, tylko nauka mówienia „nie dziękuję”. Dotyczy to reklamówek, gratisów, próbek i ulotek, które lądują w koszu, zanim zdążysz je przeczytać. Fundacja Faza podpowiada też prosty hamulec przy większych zakupach: odczekaj tydzień lub dwa i kup rzecz dopiero wtedy, gdy nadal jej potrzebujesz.

Ja zaczęłabym od ulotek i gratisowych długopisów. Odmowa nic nie kosztuje, a rzeczy, której nie przyjmiesz, nie trzeba potem nigdzie segregować.

2. Ograniczaj to, co kupujesz

Ograniczanie odpadów zaczyna się w koszyku. Każda wyprodukowana rzecz to woda, energia i surowce zużyte na produkcję, transport i utylizację, więc najmniej zasobów zużywa przedmiot, którego nie kupisz.

3. Używaj ponownie i naprawiaj

Zanim coś trafi do kosza, sprawdź, czy da się to dalej używać, naprawić albo przerobić. Nienoszone ubrania tniesz na ściereczki, a słoiki i szklane butelki dostają drugie życie jako pojemniki albo wazony. Część źródeł dodaje do pięciu zasad szóste R, czyli repair (naprawiaj), bo zepsuty przedmiot często wraca do użytku po drobnej naprawie.

Szklane słoiki z kaszą i makaronem ustawione na kuchennej półce

4 i 5. Segreguj resztę, a resztki organiczne kompostuj

Recykling dotyczy tego, co mimo wszystko zostaje po odmowie, ograniczeniu i ponownym użyciu. Szczegóły podziału na frakcje opisują zasady segregacji śmieci.

Ostatnie R to rot, po angielsku „gnić”. W bloku zacznij od oddzielania resztek organicznych, w domu z ogrodem załóż domowy kompost.

Na czym polega zasada zero waste, skoro recykling jest dopiero czwarty?

Na hierarchii: najwięcej daje odpad, który w ogóle nie powstał, a recykling jest planem awaryjnym dla rzeczy, których nie dało się uniknąć. Recykling koncentruje się na ilości śmieci i sprząta po fakcie, a zero waste zajmuje się przyczynami ich powstawania i zapobiega.

Według raportu WWF przeciętny Polak wyprodukował w 2018 r. ok. 100 kg odpadów plastikowych i zużył niemal 500 foliowych torebek.

Jeśli do tej pory tylko segregujesz, nie robisz niczego źle. To dobra baza, a hierarchia pokazuje po prostu, gdzie leży następny krok: o jedno, dwa miejsca wcześniej na liście.

Skąd się wzięło zero waste?

Terminu „zero waste” jako pierwszy użył chemik Paul Palmer w latach 70. XX wieku, więc to nie moda z Instagrama. Ruch zyskał rozgłos w latach 1998–2002. W domach spopularyzowała go Bea Johnson: według serwisu Dobreko jej rodzina wytwarza rocznie jeden słoik śmieci. Johnson nie wymyśliła terminu, ale to jej wersja z 5R trafiła do zwykłych mieszkań.

Pomysły zero waste na co dzień

Zacznij od 2–3 zmian w miejscach, gdzie odpad powstaje codziennie: w zakupach, kuchni i szafie.

  • Zakupy: spisz listę i zabieraj własną, wielorazową torbę.
  • Butelki: oddawaj je w systemie kaucyjnym, bo kaucja za butelki to zwrot do sklepu zamiast do kosza.
  • Pieczywo: mroź chleb, zanim zacznie czerstwieć, zamiast wyrzucać końcówki.
  • Ubrania: nienoszone tnij na ściereczki, a zużyte, których nie da się oddać ani przerobić, wrzucaj do osobnej zbiórki tekstyliów. Kraje UE mają obowiązek prowadzić ją od 2025 r.
  • Resztki z obiadu: zamieniaj w kolejny posiłek zamiast wyrzucać.
  • Sprzątanie: soda oczyszczona i ocet zastąpią kilka butelek detergentów, a jak ich używać do różnych powierzchni, opisuje tekst o sodzie oczyszczonej do sprzątania.

Ja zaczęłabym od ubrań i resztek z obiadu, bo to je najłatwiej wyjąć z worka na zmieszane. Butelki mają własną drogę przez kaucję.

Wielorazowa płócienna torba z warzywami na zakupach

Czy zero waste trzeba robić w 100 procentach?

Nie, bo „zero” to kierunek, a nie wynik do osiągnięcia. Liczy się, ile odpadów masz mniej niż wcześniej, a nie to, czy zmieścisz roczny dorobek w jednym słoiku jak Bea Johnson.

Bliżej tej myśli jest less waste, czyli „mniej odpadów”: łagodniejsza wersja zero waste. Dla większości ludzi to realny punkt startu.

Z tego samego powodu nie musisz na start wyrzucać plastikowych pojemników, bo zasada reuse każe zużyć to, co już masz. Kupowanie nowych „eko” zestawów słoików i pojemników zaprzecza refuse i reduce: zamiast ograniczać zakupy, tylko je przemalowujesz na zielono. Plastikowych pojemników używaj do końca i dopiero potem wymieniaj.

Gdzie naprawić albo oddać niepotrzebne rzeczy?

Polskie Stowarzyszenie Zero Waste prowadzi Kawiarenkę naprawczą, Mobilny Givebox, w którym zbędne rzeczy trafiają do kolejnych użytkowników, oraz Mapę Zero Waste łączącą konsumentów z firmami działającymi w tym duchu. Rzeczy, których nikt nie weźmie, zawieź do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK).

Awatar Julia Sobczak
Domowy Obieg

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.